Ania Gdańska

Ania Gdańska 2017-06-03T09:37:40+00:00
  • Ania Gdańska
  • Ania Gdańska
  • Ania Gdańska
  • Ania Gdańska

Początki

Nie jestem typem zawodnika, który od razu odnosił wielkie sukcesy. Sport lubiłam zawsze, jeździłam na nartach, na snowboardzie, grałam w tenisa. We wszystkim była niezła, ale nienadzwyczajna. Tak też było na początku w WKK. Jeździłam na treningi, bardzo mi się podobały, i niczego więcej się nie spodziewałam. Najgorsze było to, że nawet kiedy na treningach szło mi coraz lepiej, zupełnie nie było tego widać na wyścigach. To dlatego, że okropnie się stresowałam. Już noc przed startem nie mogłam spać z nerwów. A na starcie myślałam tak: „Ee, jestem słaba. Nic z tego nie wyjdzie. To nie dla mnie”.

Przełom

Wszystko się zmieniło, kiedy miałam 15 lat. To był pierwszy start w sezonie, Puchar Polski w Białymstoku. Pojechałam na luzie i nieoczekiwanie byłam 4! Kolejny starty szły mi coraz lepiej i lepiej. W następnym sezonie wygrywałam już wszystko, łącznie z Mistrzostwem Polski. W to ostatnie wciąż nie mogę uwierzyć. Wywaliłam się na rockgardenie, a jednak się pozbierałam i dojechałam pierwsza. Dostać koszulkę mistrzyni – niesamowita sprawa!

Pasja

Rowery to moje życie, ale mam też szkołę. I to bardzo wymagającą, bo chodzę do liceum „Bednarska”. Pierwsza klasa była szczególnie trudna: mnóstwo nowych obowiązków. A jednocześnie treningi, wyjazdy. Na szczęście nauczyciele idą mi na rękę – przed zgrupowaniem przygotowuję spis rzeczy, który mam podczas nieobecności zrobić. I potem wieczorami np. w San Remo czy Polanicy, siedzę nad historią czy fizyką. Trzeba się uczyć, nie ma wyjścia.

Trening

Zgrupowania i wyjazdy są super. Kiedy jest zima, nie mogę się już doczekać na rozpoczęcie sezonu. Lubię tę adrenalinę, ale i ludzi, z którymi jeżdżę. Mam na myśli trenerów i zawodników. Jesteśmy bardzo zgraną ekipą. Moim głównym trenerem jest Błażej Maresz. To on rozpisuje mi treningi, sprawdza, czy odpowiednio długo spałam i co jadłam (mam nawet specjalny dzienniczek, w którym to zapisuję).  Ale trenują też z innymi osobami, np. Olkiem Wieczorkiewiczem czy Darkiem Kołakowskim. Współpracuję także z dietetyczką i fizjoterapeutą. Niedawno zostałam stypendystką Sportowej Akademii Veoli. To projekt dla młodych sportowców- super sprawa. Nie dość, że dostaję wsparcie finansowe, to jeszcze biorę udział w specjalnych warsztatach, np. z psychologiem sportu, dietetykiem, specjalistą od prawa sportowego.

Motywacja

Tak, traktuję ten sport bardzo poważnie. Jestem przy tym niezwykle zdyscyplinowana. Sukces to duży motywator. Jak się go zasmakowało, łatwiej znosi się wyrzeczenia. A poza tym ten sportowy reżim wciąga. Koledzy ze szkoły śmieją się ze mnie, że zamiast na imprezę idę się wyspać, i noszę  w pudełeczkach specjalne posiłki. Ale chcę być   zawodniczką światowej klasy i zrobię wszystko, żeby to osiągnąć. Jednocześnie jestem przekonana, że i bez medali bym trenowała. Bo ważne są nie tylko medale i puchary,  ale to, że ma się pasję.

rocznik:​ 2000

Osiągnięcia

  • mistrzyni Polski mtb 2016, wicemistrzyni 2015
  • 3. miejsce na górskich Mistrzostwach Polski na szosie 2015, 4. miejsce  w 2016